Gdzie jest MMR?
To pytanie zapewne zadaje sobie część z Was. Albo po prostu wszyscy grzecznie przytaknęli, że wszystkie podcasty które przez dłuższy czas nic nie publikują, umierają i odchodzą bez pożegnania. Nie ja.
Dlaczego MMR zamilkło? Netaudio to piękna sprawa. Hektary gigabajtów darmowej, legalnej muzyki. I każdy może znaleźć coś dla siebie. Muzyki jest dużo. Bardzo dużo. Za dużo.. Chcąc bawić się w poszukiwacza ciekawych płyt zagalopowałem się zbyt mocno. Biblioteka muzyczna puchła coraz bardziej a ja czułem, że to wszystko mija się z celem. Egoistycznie przyznam, że zależy mi przede wszystkim na własnych doznaniach muzycznych. A nie miałem na nie czasu. Tzn jednocześnie miałem i nie miałem. Co do pierwszego to przecież słuchałem muzyki po to żeby znaleźć coś ciekawego. A co do drugiego - muzy było zbyt dużo a czasu zbyt mało żeby skupić się na konkretnych albumach, wsłuchać się w nie, podelektować się. Dlatego postanowiłem przystopować i dać sobei spokój. Całkowicie.
Moja obecna decyzja brzmi - MMR się skończyło. Ba, w międzyczasie nabyłem sobie iRivera T60 jako sprzęt do nagrywania moich ulubionych audycji radiowyc. Sprzęcik ów posiada dyktafon więc mógłbym coś nagrać “po staremu”. Ale niestety nadal nie widzę dalszego sensu w ględzeniu o wszystkim i o niczym. Ale… na dysku leży ponad 400mb utworów czekających na emisję w podcastach; wbranych specjalnie dla Was. Zatem “pi razy drzwi” jest to materiał na jakieś 7-8 odcinków. Zatem MMR oficjalnie jest zawieszone ale nieoficjalnie jeszcze troszkę pożyje ;).
Dziękować za wszystkie pozytywne komentarze pod poprzednimi odcinkami/wpisami. Dzięki za trwanie przy moich wypocinach ;).
Promocja trwa do wyczerpania zapasów. Co potem? Niewiadomo
Komentarze (12)

